Cuda natury

Dobra, to ja się szykuję i muszę biec po składniki na ciasto, a potem może jeszcze zdążę i pójdę na działkę trochę popielić, bo niestety wszystko zarasta w ekspresowym tempie. Wczoraj przyniosłam z działki piękne czerwone porzeczki i duże rzodkiewki, a i bym zapomniała o moim ulubionym agreście. Wczoraj zerwałam całe wiadereczko agrestu i na pewno zrobię z nim jakieś ciasto, albo kompot. Jak ja lubię, te działkowe cuda. Zdrowe,smakują wybornie i do tego jaka to satysfakcja, że to wszystko sama wyhodowałam:-) Ta, zaraz pęknę z dumy…hahahaha. Jeszcze czekam na moją ulubioną fasolkę i buraczki. To dopiero będzie obiadek. Mniami już mi ślinka cieknie na samą myśl. Słońce świeci, na deszcz się raczej nie zanosi, więc koko szambo i do przodu jak to mówią. Dobra, zbieram się, a Wam życzę udanego dnia i pięknej pogody na każdy dzień:-)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s